Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Wszystko o egzaminie CPE - Certificate of Proficiency in English

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: pundit » 19 sty 2004, 0:01

W niniejszym nowym forum zachęcamy do wypowiezdi przed i po egzaminie. Jakieś przecieki maturalne? Wraż…enia po FCE/CAE/CPE? Podziel się nimi tutaj!!!

A na początek propozycja dyskusji - czy rzeczywiście warto demonizować CPE? Moim zdaniem wiele osób mogłoby go zdać, ale się zwyczajnie boi. Moż…e warto wreszcie powiedzieć, ż…e nie taki diabeł straszny! Jak sądzicie?
Awatar użytkownika
pundit
Site Admin | Redakcja angielski.edu.pl
 
Posty: 144
Rejestracja: 01 sty 1970, 1:00


Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: bejotka » 19 sty 2004, 9:00

Oczywiście, nie. Najtrudniej jest zdać, a właściwie zdecydować się na podjęcie próby FCE. Na forum angielski.lukar.net odbyła się dyskusja na temat czy CAE jest łatwiejszy od FCE. Oczywiście nie, ale studenci podchodzący do CEA zazwyczaj mają za sobą FCE i trochę uczyli się po niej. Przeszli ogromny stress i poradzili sobie z nim. Z każ…dym następnym egzaminem ten stress będzie mniejszy, każ…dy z tych egazaminów będzie łatwiejszy do zdania. Ale nie oznacza to, ż…e każ…dy będzie łatwiejszy z definicji. Przeciwnie do każ…dego będziemy bardziej przygotowani. Nie podjąłbym sę zdawania CPE bez zdania poprzednich, choc wydaje mi się to też… mozliwe.
BJK
bejotka
fellow
 
Posty: 697
Rejestracja: 01 sty 1970, 1:00

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Gość » 30 sty 2004, 0:41

Ja uważ…am dokładnie odwrotnie... o ile CAE wydało mi się duż…o trudniejsze od FCE, to CPE dla mnie przedstawiało mniej więcej podobny poziom, tylko nacisk był na co innego. CAE duż…o bardziej przypomina wg. mnie olimpiadę z języka angielskiego, jest bardziej nastawione na reguły gramatyczne, na ludzi, którzy uczyli się języka. CPE wymaga lepszego czucia języka, za to mniejszej wiedzy stricte gramatycznej. Jestem szczęśliwym posiadaczem CPE, natomiast podejrzewam ż…e miałbym niemałe kłopoty ze zdaniem CAE na tę samą ocenę (A)...
Gość
 

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Martian » 03 lut 2004, 17:02

Witam:)
w duż…ej mierze zgadzam sie z Twoją opinią na temat CAE & CPE..brzmisz jak człowiek, który naprawdę zna się na rzeczy:) O ile przy zdawaniu CAE bardzo pomocne będzą wszelkiego rodzaju szablony gramatyczne czy też… pewien zakres kolokacji, o tyle CPE jest dla mnie nie do pojęcia. Zastanawia mnie fatk czy egzamin ten moze zdać osoba nie mieszkająca w jakimś anglojęzycznym kraju min. rok? Jeśli tak czy mogłabyś/mógłbyś polecić mi jakieś podręczniki bądź gramatyki czy testbuilder'y, który w rzetelny i w miarę przyjemny sposób (mutually exclusive?:)) przygotują mnie do tego egzaminu. Będę wdzięczna za kazdy komentarz:))
Martian
newbie
 
Posty: 1
Rejestracja: 02 lut 2004, 0:00

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: jnnorom » 30 mar 2004, 12:54

SŁUCHAJCIE! Mój mąż… jest native speakerem i chciałby zdawać egzamin CPE ale kompletnie nie wiemy jak się do niego przygotować, czy moż…e nam ktoś pomóc?! Moż…e jakieś testy na tym poziomie i inne materiały? Będziemy bardzo wdzięczni i odwzajemnimy się miłą znajomością. Czekam na jakąkolwiek pomoc na aszalek@poczta.fm
jnnorom
newbie
 
Posty: 2
Rejestracja: 01 sty 1970, 1:00

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Revan » 19 sty 2005, 16:56

Heh, tylko ze na CPE jest 90% idiomów podobno...heh
Revan
newbie
 
Posty: 8
Rejestracja: 25 paź 2004, 23:00

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: too-tiki » 28 cze 2005, 20:42

Demonizować CPE absolutnie nie warto! Jest to egzamin jak każ…dy inny, trzeba po prostu być do niego przygotowanym i wtedy zdanie go nie nastręcza ż…adnych trudności. Inna sprawa czy moż…na się do niego przygotować na jakimkolwiek kursie czy wertując niezliczone podręczniki i robiąc masę testów...Moim zdaniem (a mówię to z własnego doświadczenia) takie metody przynoszą skutek przy FCE i CAE, choć w przypadku CAE już… w mniejszym stopniu.

CPE wymaga zupełnie NATURALNEJ znajomości języka, wyczucia, rozrózniania niuansów, czego tak naprawdę nie moż…na się wyuczyć!!! (no moż…e do pewnego stopnia, ślęcząc w dobrych słownikach i wczytując się w definicje i sposoby uż…ycia)
uważ…am, ż…e mówienie o "nauce języka" na tym poziomie jest nieporozumieniem, podobnie jak wszelkie kursy...Chodziłam na kurs do CPE, poza tym sama przygotowywałam się jeszcze z 2 książ…ek (Masterclass i Gold), i nie dało mi to absolutnie nic! Podręczniki i testy z lubością wałkują pewne collocations i idiomy - jakieś 50% powtarza się między nimi - but it's a mere drop in the ocean of English vocab;) Angielski jest tak bogatym językiem, ż…e na egzaminie bez problemów zamieszczono 100% innych słów, struktur itd, których znajomość zawdzięczałam wszystkiemu innemu tylko nie materiałom przygotowującym stricte do CPE:) Ani jedno słówko czy idiom z ww książ…ek nie padło na egz:P Te podręczniki tworzą swój własny wirtualny świat trochę schematycznego języka i nieśmiertelnych tematów, na które prowadzi się wymuszone dyskusje, ale - na szczęście! - prawdziwy, ż…ywy język ma się nijak do tych przeredagowanych czytanek z powycinanymi słówkami i paragrafami...

Każ…demu kto chce podchodzić do egzaminu na tym poziomie radzę omijać kursy, nie uczyć się "kierunkowo" pod egzamin, a przede wszystkim bardzo duż…o czytać - prawdziwej literatury, nie tylko textów zredagowanych pod poziom kandydatów i skrojonych pod format egzaminu! bardzo pomaga też… studiowanie za granicą (praca w wakacje w mniejszym stopniu:) Nauka na testach to przeważ…nie strata czasu - jak mówiłam, wszystkiego się nie przetestuje, a to i tak odwaracanie kolejności - jeż…eli ktoś zna język, to i testy nie stanowią dla niego problemu! Choć naturalnie warto się zapoznać przed egzaminem z formatem pytań:)
too-tiki
newbie
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 sty 1970, 1:00

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Gość » 29 cze 2008, 9:16

racja . swieta racja . too tiki
Gość
 

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Gość » 23 sty 2009, 19:33

Do powyż…szej wypowiedzi dodam tylko tyle:

stwórzcie sobie warunki do "nasiąknięcia" językiem. Dla rozrywki oglądajcie filmy w oryginale, bez napisów, czytajcie duż…o książ…ek, ale nie readersów czy innych uproszczonych wersji. Słuchajcie muzyki wsłuchując się w teksty piosenek, angielskie radio on-line, w szczególności wiadomości (na internecie moż…na też… czytać wiadomości, nie tylko z polityki - to też… duż…o daje.) Jak najwięcej języka, codziennie. Testy nie zaszkodzą, kursy nie zaszkodzą, korepetycje nie zaszkodzą (wybierajcie jednak nauczycieli z doświadczeniem).

Duż…o, codziennie.
Gość
 

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: MESOS » 25 kwie 2009, 3:56

Tak, ja startując od słabego uppera po 3 latach w USA oglądania codziennie filmów na dvd, telewizji po 2-3 godziny dziennie, i przeczytaniu kilkudziesięciu książ…ek oraz czasopism od tabloidów do ambitniejszej prasy i czytania blogów (nałogowo) zdałam CPE na A bez problemu. Dodam jednak, ż…e przed egzaminem zrobiłam też… wszystkie past papers- było tego chyba 5 książ…ek, w sumie 20 testów - na czas, łącznie z słuchaniem - na początku miałam wyniki na poziomie 60% potem skoczyły do 80% więc jednak praktyka w rozwiązywaniu testów ma wpływ oraz poszłam na kurs przygotowawczy 2 miesięczny - i jemu zawdzięczam najmniej - robili tam past papers czyli to co mialam w domu choć z drugiej strony były 2 mock exams (egzaminy probne) no i sprawdzali nasze wypracowania na część pisemną. Polecam te podręczniki do samodzielnej nauki, które sama przez te 3 latka przerobilam: English Vocabulary in Use upperintermediate oraz advanced. Są rewelacyjne jeśli chodzi o dostarczenie skoncentrowanej dawki słówek. Warto takż…e się sprawdzić przy pomocy pana Misztala English Vocabulary (chyba) tam są testy na słówka. Nie polecam Martineta ale fajna jest Advanced Learners Grammar z Longmana. Jeśli chodzi o gramatykę to najlepiej czytać klasykę np Jane Austin - jest tam mnóstwo struktur z wyż…szej półki, których znajomość przydaje się na CPE. No i trzeba codziennie obcować z językiem, z bbc radio 4 powybierać audycje i słuchać, fajna jest tez stronka flo-joe codziennie z nowymi pytankami pod egzamin , guardian, strona internetowa Time, itd. Język leż…y na ulicy trzeba tylko umieć po niego sięgnąć i omijać podręczniki kursowe- moż…na się sprawdzać tylko rozwiązując zadania z workbooków - to akurat jest pomocne, bo widać co się umie z punktu widzenia "programowego ". Myślę, ż…e tak naprawdę do CPE mogą dojść tylko czytający duż…o książ…ek, gazet, surfujący angielskie strony na necie - ci꿅ko poznać język na tym poziomie jeśli się w niego nie zanurzy na maksa. No i oczywiście na CPE nie koniec - od zdania minęły prawie 3 lata a ja zapisałam słówkami kolejnych kilkanaście zeszytów ( radzę jeździć autobusem - autobus pomaga w nauce słówek, zwłaszcza jak moż…na usiąść:) Aha i jeszcze coś: brak nauczyciela moż…na świetnie zrekompensować stronką usingeenglish - oni odpowiedzą na każ…de pytanie, wszystkie odpowiedzi uż…ytkowników są moderowane przez nauczycieli, którzy sami tez udzielają odpowiedzi- ja tam posyłam wszelkie pytania do dziś. Bardzo polecam!
MESOS
 

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Poolwwere » 12 lis 2016, 15:51

Thanks for sharing this interesting blog with us.My pleasure to being here on your blog..Iwannacomebeck here for new post from your site
wow boost
Poolwwere
newbie
 
Posty: 4
Rejestracja: 12 lis 2016, 15:48

Re: Proficiency - nie taki diabeł straszny...

Postautor: Megatester » 17 sie 2018, 11:53

Tak, ja startując od słabego uppera po 3 latach w USA oglądania codziennie filmów na dvd, telewizji po 2-3 godziny dziennie, i przeczytaniu kilkudziesięciu książek oraz czasopism od tabloidów do ambitniejszej prasy i czytania blogów (nałogowo) zdałam CPE na A bez problemu. Dodam jednak, że przed egzaminem zrobiłam też wszystkie past papers- było tego chyba 5 książek, w sumie 20 testów - na czas, łącznie z słuchaniem - na początku miałam wyniki na poziomie 60% potem skoczyły do 80% więc jednak praktyka w rozwiązywaniu testów ma wpływ oraz poszłam na kurs przygotowawczy 2 miesięczny
Grubo, chyba nie miałbym tyle samozaparcia. To znaczy na pewno by mnie miał.


____________________
Mój blog
Megatester
greenhorn
 
Posty: 55
Rejestracja: 24 sty 2017, 22:11


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość