)



- wielu osobom sie wydaje ze na Anglistyce naucza sie angielskiego. Blad! Tam juz trzeba znac ang na dobrym poziomie zeby w ogole przezyc. Oczywiscie sa przedmioty takie jak Pron, Integrated Skills, Academic Writing czy Use of English, a potem Speaking itd ale studia anglistyczne to przede wszystkim nauka >>o<< jezyku, historia, literatura itd.
) jak Cie studia nie nauczą to się sam(a) nauczysz, mus to mus
) to prawada ż
e anglistyka to nauka języka i o języku, kulturze, literaturze ale dodatkowo specjalizacja się też
liczy: ktoś kto pójdzie na nauczyciela będzie się uczył metodyki, przyswajania języka, teorii uczenia się i nauczania i takich tam, kto inny pójdzie na tzw. angielski w biznesie więc podstawy "ekonomii" też
go na anglistyce czekają, informatyka i matma też
, dodatkowy przedmiot "Business English" też
...
co ja wiem to są do samego końca
) chyba miałaś na myśli ż
e nie uczy się samego języka non stop a to jest prawda bo do tego są tylko przedmioty praktyczne a cała reszta jest oparta na własnej znajomości języka wyciagnietej z tych przedmiotów... to co denerwuje to to ż
e czasem wiesz coś bo się tego uczyłeś(uczyłaś) a nie wiesz jak to powiedzieć i nikt Ci tego nie uzna jak powiesz czy napiszesz po polsku... uczysz sie zawilosci systemu prawnego np. w USA i musisz posługiwać się czasem dziwnymi definicjami ktore bez specjalnego slownictwa (nazewnictwa) nie maja sensu... to pochłania czas, bo albo trzeba uczyć się słownictwa albo zakuwać całe definicje na pamięć tak jak one są napisane...
i zaznaczam ż
e wszystko jest podwójnie, czyli: historii Anglii i USA, literatura angielska i amerykańska, kultura brytyjska i amerykańska, wszystko razy dwa...
) nie bedziecie sie nudzić napewno
a nie wszyscy lubią czytać ksiązki albo historii się uczyć...
) Ide teraz do I LO ale juz wiem, ze bede zdawać na anglistykę. Jestem dobra z angola, w tym roku zostałam laureatką olimpady z tegoż
przedmiotu. Ale nie mam FCE i myślę ż
e nie zdałabym ze względu na słownictwo. Więc mam 3 latka LO przed sobą, ale nie wiem czy uda mi się douczyć na tyle, ż
eby się dostać na anglistyke (interesuje mnie Kraków albo W-wa). Czytam troche, ucze sie, ale sie nie dostane!!! Buuuu...
(
a więc, jeśli czegoś bardzo chcesz, uda Ci się to osiągnąć. Dodatkowo mając wsparcie moralne i duchowe nauczyciela + jakieś dodatkowe zajęcia lub korepetycje + oczywiście własny wkład (to przede wszystkim) do zrobienia jest wszystko. Ja nadal nie mam ż
adnych certyfikatów a pewnie FCE zdałabym z łatwością – problemem są niestety koszta, nie stać mnie po prostu na to ż
eby podejść do tego egzaminu. Cóż
, liczę na to, ż
e to się zmienni, a póki, co cieszę się okropnie, ż
e dostałam się na wymarzone studia – lingwistykę

:):):) optymistą trzeba być
:):):)Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości