Tenses. Do They Make YOU Tense?

To, ze czasy ciezkie sa, wszyscy wiemy. Jak sie do nich zabrac? Dlaczego niektore sprawiaja nam wiecej klopotu niz inne? Czy jest w ogole jakis sposob zeby zapanowac nad ta bestia? Chyba nie. Ale probowac mozna. Wiec probujemy.
Po pierwsze, kazdy czas gramatyczny ma rece i nogi. Nogami stoi dosc twardo na gruncie, ale recami skubaniec wymachuje tak, ze czasem ciezko uciec z glowa. Nogi to FORMA czasu, czyli jego stabilna czesc. Rece, to jego FUNKCJA, czyli jego ... no?? no?? brawo! - nie stabilna czesc. Co to jest FORMA? FORMA czasu to jest jego... FORMA, czyli to w jaki sposob jest on zbudowany w zdaniach twierdzacych, przeczacych, pytajacych i przeczaco-pytajacych.

Jak mawial dziadek nieboszczyk "wezma za przyklad" taki Present Continuous - przez aborygenow z okolic puszczy kampinoskiej zwany tez Present Progressive Jego forma jest jak nastepuje:

I am doing something (podmiot + czasownik pomocniczy "am" + czasownik glowny z koncowka "ing" + cala reszta)

Am I doing something?
I am not doing anything.
Am I not doing anything?

Ta forma zawsze pozostanie taka sama (a przynajmniej powinna), choc zmienia sie osoby, zmieni sie czasownik pomocniczy w zaleznosci od osoby, no i zmieni sie czasownik glowny w zaleznosci od czynnosci). Hmmm, przeczytalem to jeszcze raz i nic nie rozumiem. No ale nic. Brniemy dalej bo przeciez nie mam tu do czynienia z ludzmi nieobeznanymi w gramatyce, prawda?

Zauwaz, jak forma pozostaje niezmiennie ta sama, pomimo ze zdania roznia sie od siebie merytorycznie:

Zdania twierdzace:
Jason / is / covering / the walls with chocolate.
The Stokes / are / licking / the chocolate off the wall.
My aunt, Pam / is / wondering / what is going on in Jason's house.

Most of the people gathered outside Jason's house / are / laughing / at the Stokes.

Osoba (Jason, the Stokes, My aunt, Pam, Most of the people …) moze byc reprezentowana przez imie, zaimek (he, she, they …) lub dluzszy opis (My aunt, Pam), ale nie zmienia to faktu, ze wszystko dzieje sie w granicach dopuszczalnych przez FORME.

Czasownik pomocniczy "to be" [is, are, am] (w tym czasie nazywamy go pomocniczym, bo jedynie pomaga nam zbudowac poprawnie zdanie; nie tlumaczymy go na polski, ale nie mozemy o nim zapomniec, co czesto sie zdarza. Ludziska bez zenady wala: "I going to the shop" myslac, ze olimpiada angielska juz tuz tuz, a tutaj BAM i braklo AM). Poki jestem przy tego rodzaju bledach, to wyrzuce to przy okazji z siebie: wiekszosc bledow, ktore my Polacy i Polki popelniamy wynikaja z faktu, ze myslimy polskimi kategoriami gramatycznymi i przetwarzamy je na jezyk angielski (nie obrazaj sie, przeciez nie mowie o Tobie, mam na mysli tamtych innych).

Na czym my to skonczylismy... Acha, po czasowniku pomocniczym zawsze bedzie czasownik glowny z koncowka "ing", prawda? Nie. Czasem zajrzy tam jakis natret:

She is passing the ball to the center midfield.
She is now passing the ball to the center midfield.

They are wasting a lot of time on this project.
They are certainly wasting a lot of time on this project.

Reszta to dopelnienie. Tu juz moze byc roznie i ciekawie. Szkielet czasu, czyli jego FORMA, to cos od czego powinnismy zaczac wkuwanie kazdego jednego czasu. Kiedy juz poznamy szkielet, to na pewno bedziemy bardzo zmeczeni, ale zaraz na drugi dzien zabierzemy sie za FUNKCJE, czyli te machajace rece.

Kazdy czas ma jedna FORME (pamietamy, ze ona sie zmienia w zaleznosci czy zdanie jest twierdzace, pytajace czy przeczace), ale moze miec kilka FUNKCJI. Zostanmy przy czasie Present Continuous:

I am reading a fascinating book about 15th century Mongolian poetry (czytam sobie te ksiazke teraz, w tym momencie).

I am reading a fascinating book about 15th century Mongolian poetry (czytam sobie te ksiazke w tym okresie czasu, ale nie koniecznie w tym momencie, jestem w trakcie jej czytania i jeszcze nie skonczylem).

A skoro mowa o konczeniu to nasuwa sie nastepna wazna mysl: kazdy czas w ktorym czasownik glowny ma koncowke "ing" jest czasem nie dokonanym:

Przyklady:
I am reading = czytam i jeszcze nie skonczylem.

I have been reading = czytam od jakiegos czasu i jeszcze nie skonczylem.

I was reading = czytalem w danym momencie w przeszlosci, ale nie PRZEczytalem.

Wracam do FUNKCJI:
Uzyjemy Present Continuous jako przykladu.
 


Warren is flying to Sweden now (teraz leci sobie do Szwecji Warren, pewnie siedzi w samolocie i smakuje darmowe orzeszki).

Warren is flying to Sweden next week (leci, owszem, ale dopiero w przyszlym tygodniu - ta sama FORMA, ale inna FUNKCJA).

Nie masz uprawnień do komentowania

Inne - treści losowe

Polub nas na FB

Wyszukiwarka

Główna Inne Clickandbite Czytelnia Tenses. Do They Make YOU Tense?

Subskrybcje

Zapisz się do subskrypcji aby codziennie otrzymywać wiadomości i uczyć się słowek
captcha 

Zaloguj się lub zarejestruj aby skorzystać ze wszystkich funkcji portalu.

Reklama

Loading ...

Ta strona wykorzystuje pliki cookie.

Polityka cookie OK